Co wiosną ważne w uprawach rzepaku

W okresie wiosennego wznowienia wegetacji należy ocenić stan przezimowania rzepaku i zdecydować o kontynuowaniu uprawy lub zaoraniu plantacji. Rzepak najbardziej wrażliwy jest w okresie przesilenia zimowo-wiosennego, szczególnie gdy występują duże różnice temperatur w ciągu doby.

Pierwszej oceny dokonujemy po stopieniu śniegu, drugi raz po ruszeniu wegetacji i dobrze jest powtórnie sprawdzić ocenę po kilku dniach. Podyktowane jest to tym, że rośliny początkowo sprawiają wrażenie zdrowych, bez widocznych oznak uszkodzeń mrozowych. Po kilku dniach, szczególnie podczas słonecznej pogody można zaobserwować wypadnięcie tych roślin.

Oceny stanu pola dokonujemy, zwracając szczególną uwagę na:

  • liczbę zdrowych roślin rzepaku przypadająca na m2,
  • ich rozmieszczenie na polu,
  • stan liści, szyjki korzeniowej i stożka wzrostu,
  • stan systemu korzeniowego,
  • stopień zachwaszczenia plantacji.

Podstawowym kryterium oceny stanu przezimowania rzepaku jest liczba zdrowych roślin. Czy rzepak nie wymarzł, sprawdzamy wyciągając pojedyncze rośliny i badając skórkę korzeni. Jeśli łatwo, naciskając palcem, można zsunąć skórkę z szyjki korzeniowej i jeśli korzeń w przekroju ma kolor brązowy, to znaczy, że taka roślina nie będzie dalej rosnąć. Jeśli skórka korzenia głównego jest zdrowa, a przemarzły tylko drobne korzonki, rzepak może się zregenerować. Uszkodzenie korzenia głównego na głębokości około 20 cm ma stosunkowo mały wpływ na dalszy rozwój. Jednak, im uszkodzenia występują wyżej, tym rozwój rośliny będzie słabszy, zwłaszcza podczas suchej wiosny.

Bardzo trudno jest określić potencjalne możliwości regeneracji rzepaku w przypadku częściowo przemarzniętego stożka wzrostu. Takie rośliny początkowo wypuszczają jeszcze pędy boczne, lecz później nie ma gwarancji zebrania opłacalnego plonu.

Podstawowym kryterium w ocenie stanu przezimowania rzepaku jest liczba zdrowych roślin przypadająca na m2. Wybieramy na polu losowo kilka miejsc o powierzchni 1m2 i liczymy wszystkie rośliny ze zdrową szyjką i systemem korzeniowym. Najlepiej posłużyć się kwadratem z listewek rzucanym przypadkowo w kilku miejscach plantacji. Aby zaoszczędzić pracy w wymierzaniu 1-metrowych kwadratowych powierzchni próbnych liczy się zdrowe, żywe rośliny w rzędach na odcinkach o określonej długości, która zależy od rozstawy rzędów rzepaku ozimego (tab. poniżęj).

Rozstawa rzędów wynosi (w cm) 

Długość rzędu (w cm) 

45

222

40

250

35

286

30

333

25

400

20

500

15

666

12

833

Na małych plantacjach do 2 ha należy wykonać 6 - 8 próbnych pomiarów, na większych 5-10 ha - 12, a na plantacjach powyżej 10 ha - 15 do 20.

Optymalna liczba pędów głównych wraz z pędami bocznymi powinna wynosić 450 na m2. Zatem najwyższe plony uzyskuje się na plantacjach, na których obsada roślin na wiosnę wynosi 40-55 sztuk na m2. Stan przezimowania rzepaku oceniamy jako dobry, gdy na m2 pozostaje 35-50 zdrowych roślin. Rośliny te powinny być równomiernie rozmieszczone na plantacji, co zapewnia optymalny dostęp do wody, składników pokarmowych i do światła.

Plantacja, na której pozostało 20-35 roślin na m2 nie musi być zaorywana pod warunkiem, że rośliny rzepaku na takiej plantacji są dobrze rozrośnięte, mają optymalną liczbę liści (8-10), zaś system korzeniowy roślin jest zdrowy, mocny i głęboki. Nie możemy być pewni, co do przyszłości plantacji, na której pozostało mniej niż 20 zdrowych roślin na m2, a na polu są puste miejsca po wymarzniętym rzepaku (puste place).

Utrudnieniem w uratowaniu uszkodzonej uprawy jest występujące zachwaszczenie i brak zacienienia utrudniającego wzrost chwastów wskutek nierównomiernego rozmieszczenia roślin rzepaku. Plantacje takie nie gwarantują zwrotu ponoszonych wiosną nakładów.

Jeśli podjęliśmy decyzję o pozostawieniu plantacji uszkodzonej, to jak najszybciej powinniśmy wykonać nawożenie azotowe a być może i potasowe, by pobudzić rośliny do szybkiego wzrostu i krzewienia się.

Pierwszym nawozem na wielu plantacjach, które zasiano na polach gdzie stwierdzono duże braki potasu i zastosowano małe dawki przedsiewnie powinien być nawóz potasowy, w formie nitrofosek lub soli potasowej, w ilości, która uzupełni do dawki całkowitej co najmniej 100-150 kg/ha K2O. Uzupełnienie braku potasu w glebie jest bardzo istotne zważywszy, że największe ilości tego składnika rośliny pobierają w okresie wczesnej wiosny, w fazie wydłużania pędów rzepaku. Słabe zaopatrzenie młodych roślin w potas w tym okresie, wpływa ujemnie przede wszystkim na wielkość plonu nasion i oleju rzepakowego. Rośliny niedożywione potasem nie będą w stanie efektywnie wykorzystać zastosowanego azotu. Przypomnę, że na 1 tonę plonu ziarna potrzebne jest 45 kg potasu w czystym składniku.

Gdy tylko możemy wejść w pole, bez względu na to, czy jest to marzec czy kwiecień, stosujemy pierwszą dawkę nawozów azotowych w formie szybko działającej, najlepiej w postaci saletry amonowej. Wiosenna dawka azotu nie przekraczająca 120 kg powinna być zastosowana jednorazowo. W przypadku ustalenia wyższej dawki - należy ją podzielić, ale pierwsza część powinna wynosić nie mniej niż 90 kg azotu na hektar. Po około 2 tygodniach ponownie zasilić drugą dawką np. w formie siarczanu amonu (z uwagi na duże zapotrzebowanie rzepaku na siarkę) w dawce do 200 kg/ha. Nawożenia azotem nie należy opóźniać do początków kwitnienia ale zakończyć na początku pąkowania.

Warto też rozważyć dodatkowe nawożenie dolistne nawozem zawierającym makro i mikro składniki, które są mu najbardziej w tym okresie potrzebne zwłaszcza siarkę, magnez, bor, mangan i molibden. Reakcją rzepaku na dodatkowe nawożenie tymi pierwiastkami jest wzrost plonu o nawet kilkanaście kwintali z 1 ha.

Wielu plantatorów uprawiających już długie lata rzepak, podkreśla, że niezależnie od rozwoju sytuacji w danym roku, trzeba bezwzględnie zwalczać chowacze łodygowe, które są bardzo dużym zagrożeniem dla rzepaku. Straty w plonach rzepaku ozimego spowodowane przez szkodniki wynoszą od 10 do 50%, a niejednokrotnie wyższe. Najważniejszymi szkodnikami rzepaku wiosną są: chowacze łodygowe (chowacz brukwiaczek, chowacz czterozębny) oraz słodyszek rzepakowy. Po bardzo wczesnym pojawieniu się na przedwiośniu chowacza brukwiaczka, na plantacje nalatuje chowacz czterozębny, z którym równocześnie pojawiają się pierwsze chrząszcze słodyszka rzepakowego. Zabieg chemiczny przeciwko chowaczom łodygowym przeprowadza się zaraz po nalocie na plantacje rzepaku, gdy średnia dobowa temperatura utrzymuje się powyżej 6oC. Preparaty do zwalczania szkodników rzepaku ozimego należy stosować wg Zaleceń Instytutu Ochrony Roślin.

Wiosną w rzepaku najczęściej pojawiają się takie choroby jak: sucha zgnilizna kapustnych, zgnilizna twardzikowa, czerń krzyżowych, szara pleśń. Zabieg wykonany wczesną wiosną, tuż po ruszeniu wegetacji, zabezpieczy rośliny przed rozwojem chorób powodowanych przez grzyby, które wystąpiły na rzepaku już jesienią. Jeżeli wczesną wiosną rośliny są stosunkowo zdrowe, bez wyraźnych objawów chorobowych, to zabieg fungicydami można wykonać dopiero w fazie zwartego pąka. Zabieg wykonany w fazie zwartego pąka, zabezpiecza często rośliny przed wystąpieniem chorób aż do zbioru ziarna.

Niektóre z tych fungicydów (Caramba, Horizon, Orius) oprócz zwalczania chorób, powodują skracanie roślin rzepaku od kilku do kilkunastu centymetrów, przez co znacznie zmniejszają ryzyko wystąpienia wylegania.

W przypadku wiosennego stosowania herbicydów należy wziąć pod uwagę, że wymagania termiczne większości chwastów są mniejsze od rzepaku i to one pierwsze regenerują uszkodzenia mrozowe i odznaczają się większym wigorem wczesnowiosennym. Z tego powodu do ich niszczenia trzeba przystąpić wczesną wiosną, kiedy chwasty są najbardziej wrażliwe na fitotoksyczne działanie preparatów a rzepak jest w fazie nie później niż początek wydłużania pędów, zanim rzepak zacznie tworzyć pąki kwiatowe.

Literatura:

Zalecenia IOR Poznań

Zalecenia IUNG

 

Eugeniusz Tarasiuk
LODR Końskowola Oddział Grabanów